Prezes PAN: zmiana nawyków publikacyjnych szansą i misją humanistów

Fot. PAP/ Wojciech Pacewicz 01.01.2018

Wzmocnienie międzynarodowej pozycji nauki w Polsce wymaga radykalnych działań — napisał prezes PAN prof. Jerzy Duszyński, odnosząc się m.in. do widoczności publikacji z zakresu nauk humanistycznych i społecznych w środowisku międzynarodowym. Szansę widzi on w zmianie nawyków publikacyjnych.

«Uważam, że jest wspólnym obowiązkiem całego środowiska naukowego, aby pozycja nauki w Polsce wzrosła w wymiarze europejskim i światowym. Jej obecny stan jest zawstydzający i znacznie rozmija się z naszymi ambicjami. Nikt nie powinien być zwolniony z działania na rzecz poprawy pozycji nauki w Polsce w Europie i na świecie. Musimy śmiało wykraczać poza ramy krajowe w swych analizach. (…) Zadanie zmiany panujących nawyków publikacyjnych w danej dziedzinie nauki nie jest łatwe. Jest to jednak misja i szansa młodego pokolenia przedstawicieli nauk humanistycznych i społecznych» — napisał prof. Duszyński w opublikowanym w poniedziałek dokumencie.

Jest to kolejny głos w dyskusji nad dorobkiem naukowym przedstawicieli nauk humanistycznych i społecznych i widoczności tych prac w środowisku międzynarodowym.

Dyskusja ta rozgorzała, gdy pod koniec czerwca br. udostępniono raport dokumentujący dokonania instytutów Polskiej Akademii Nauk pt. «Analiza aktywności publikacyjnej i grantowej PAN». Autorami publikacji są badaczka z UJ — dr Katarzyna Stec oraz prezes PAN prof. Jerzy Duszyński. Analiza dotyczy sytuacji instytutów PAN z końca 2018 roku. Powstała w oparciu o dane z bazy bibliometrycznej SCOPUS i z agencji grantowych — krajowych i europejskich (NCN, NCBR, FNP i programu europejskiego H2020).

W pierwszej połowie lipca grupa kilkunastu naukowców Wydziału I PAN — członków Akademii i dyrektorów kilku instytutów — opublikowała swoje Stanowisko, w którym ocenia, że dokument przygotowano w sposób nierzetelny, opiera się na wątpliwej metodologii i pomija szereg istotnych danych. A obraz instytutów Wydziału I PAN (Nauk Humanistycznych i Społecznych) przedstawiony jest w sposób niezgodny ze stanem faktycznym. «Wytrwałe budowanie w społeczeństwie wizerunku instytutów humanistycznych PAN jako ważnych, często wiodących placówek naukowych w Polsce, zostało w jednej chwili podważone» — napisano wtedy w stanowisku.

«Nie zgadzam się ze Stanowiskiem» — odpowiedział teraz prezes PAN. — «Jest ono obroną status quo i odwleka podjęcie radykalnych działań, które są potrzebne do tego, aby nauka w Polsce zajęła w skali międzynarodowej pozycję, której nie będziemy się wstydzić».

Porównał, że taką obronę status quo «można było odnotować przy zainicjowanych przez dyrektorów instytutów humanistycznych atakach na propozycję zintegrowania Studiów/Szkół Doktoranckich instytutów PAN i utworzenia (graduate) Uniwersytetu PAN czy zaproponowaną przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego małą nowelizację Ustawy o PAN. W pierwszym przypadku sprzeciw zainicjowany został przez dyrekcję Instytutu Slawistyki PAN, w drugim Instytutu Badań Literackich PAN».

Dr Katarzyną Stec w opublikowanym w poniedziałek dokumencie odnosi się z kolei szczegółowo do uwag merytorycznych, które formułowali przedstawiciele nauk humanistycznych pod adresem czerwcowego raportu.

Prof. Duszyński i dr Stec powołują się też na przypadek psychologii w Polsce, gdzie — według autorów załącznika — jeszcze 30 lat temu praktyki publikacyjne wyglądały tak, jak w innych dyscyplinach społecznych i humanistyce: «publikowano głównie po polsku w czasopismach krajowych, najchętniej wydawanych przez to samo środowisko». Dziś natomiast — jak zwrócono uwagę w komentarzu — «publikowanie w obiegu międzynarodowym stało się w polskiej psychologii standardem». Zwrócono uwagę, że wtedy też był początkowo opór środowiska. Jednak «Powstało nieformalne porozumienie, aby głośno i publicznie mówić, jak i gdzie należy publikować, aby to miało głębszy sens. Przy czym sens definiowano jako włączenie się w obieg nauki światowej, czerpanie z niej i w miarę możliwości dokładanie własnego skromnego dorobku. Tak też zaczęto wychowywać młode pokolenie asystentów i doktorantów» — zauważono w załączniku.